Adoptowali Oskarka i dali mu dom o jakim marzył. Teraz walczą o jego zdrowie i proszą o pomoc[FOTO]

Natalia Ptak
Natalia Ptak
Oskarek trafił na OIOM mając zaledwie miesiąc. Chłopczyk był w bardzo ciężkim stanie, z lekkimi oznakami życia, wygłodzony, wychudzony, zaniedbany. Już jako maluszek musiał walczyć o swoje życie. Porzucony przez biologiczną matkę trafił do hospicjum pod Warszawą.

-Przez zaniedbanie "matki" nabył niewydolności nerek, a właściwie jednej nerki, ponieważ druga została zasuszona. Przeszedł szereg operacji. Ze względu na wadę układu moczowego przeszedł operację cewki moczowej. Rzadko załatwia się jak każde dziecko, wymaga ciągłej kontroli nefrologi oraz urologa i kardiologia. W codziennym funkcjonowaniu potrzebuje naszej pomocy, przy zmianie pampersów czy podawaniu leków- mówi Arkadiusz Szewczyk, tata Oskarka. Rodzina z Sieradza decydując się na adopcję Oskarka widziała o jego chorobie. Najpierw stworzyli oni chłopcu rodzinę zastępczą, a następnie adoptowali go. Oskarek trafił do rodziny gdy miał 2,5 roczku.

-Zupełnie przez przypadek zobaczyliśmy plakat ze zdjęciem Oskarka i napisem szukam rodziców, którzy mnie pokochają i dadzą mi dom. Nigdy wcześniej nie myśleliśmy o adopcji. Jednak ten widok sprawił, że pojechaliśmy do hospicjum i podjęliśmy starania, żeby chłopiec trafił do nas. W momencie, gdy sąd pozwolił nam wziąć Oskara do domu, dowiedziałam się, że jestem w ciąży- wspomina Estera Szewczyk, mama Oskarka.

Obecnie Oskar ma 5 lat. Jest dzieckiem żywym, w pełni aktywnym, bardzo kontaktowym, a swoim zachowaniem, uczuciami raduje serca kochających rodziców. Niestety jest coś, co nie pozwala mu w pełni funkcjonować jak inne dzieci. Mianowicie jego choroba.

- Wiedzieliśmy, że jest źle, ale okazało się, że bardzo wiele rzeczy zostało przed nami zatajone. Mimo tego, że nasza decyzja wiązała się z różnymi wyrzeczeniami to i tak nie żałowaliśmy jej ani chwili. Pragnęliśmy stworzyć dla Oskarka prawdziwa rodzinę, w której będzie czuł się kochany i bezpieczny. Udało nam się to. Teraz walczymy o jego zdrowie. Podczas pobytu w klinice okazało się że Oskarek nabył nadciśnienia tętniczego, a nereczka powoli traci swoje funkcje, które w chwili obecnej są na granicy 31%. Wiąże się to z kolejnymi prywatnymi wizytami, masażami, lekami. Większość leków nie jest refundowana. Oskarek dostaje dwa zastrzyki w miesiącu, gdzie koszt jednego to 1 380 zł. Nawet na refundację pampersów brakło pieniędzy, a miesięcznie Oskar potrzebuje kilka paczek. W najbliższym czasie czekamy na konsultacje medyczne we Włoszech oraz w Londynie. Po wstępnych rozmowach lekarze widzą szansę na poprawę stanu zdrowia Oskarka oraz próby podjęcia leczenia, a w ostateczności na przeszczep- mówi Estera Szewczyk.

By wspomóc rodzinę w walce o zdrowie synka wystarczy przekazać dowolną darowiznę na profilu zrzutka.pl. Dla chłopca prowadzone są także licytacje na Facebooku. Wystarczy wejść na profil Licytacje dla Oskarka.
W grudniu zostanie także zorganizowany koncert charytatywny dla 5-latka. Szczegóły na plakacie.

Więcej o Oskarku i jego rodzinie przeczytanie w piątkowym wydaniu Nad Wartą Weekend.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
14 listopada, 7:24, Gość:

A skąd dziecko jest?

Sieradz

G
Gość

Brawo dla super rodziców! Oskar ma Wielkie szczęście!

M
Mama Oskarka

Dziękujemy 😘

Dodaj ogłoszenie