Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

"Jerozolima - nowa biografia starego miasta" - książka, którą się pochłania

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
"Jerozolima - nowa biografia starego miasta" - książka, którą się pochłania
"Jerozolima - nowa biografia starego miasta" - książka, którą się pochłania Fot. Wydawnictwo Znak
Rzym - wieczne miasto, Paryż - wart mszy, Warszawa - miasto nieujarzmione, a Jerozolima? To osoba - żywa, oddychająca, mówiąca, walcząca. To nie miasto - uważa John Tleel, który krótko, ale wyraziście zrecenzował książkę "Jerozolima - nowa biografia starego miasta".

Jej autor Matthew Teller, już na samym początku swojego dzieła, bo to jest dzieło, pisze: "Każdy z nas ma swoją Jerozolimę. Własne niebiańsko idealne miejsce, własne miasto radości. Kulminację nadziei i ucieleśnień marzeń. Prawdziwy dom, w którym będziemy żyć w zgodzie z ludzkością i siłami wyższymi, w komforcie pewności i pewności komfortu.

To książka, którą się chłonie, to książka magiczna. Nie jest to biografia miasta, bo takich zapewne powstały niezliczone ilości. To książka o ludzkich losach, wielowątkowa, tak jak różna kulturowo jest Jerozolima, dla wielu społeczności święta.

Matthew Teller przedstawia palestyńskie i żydowskie społeczności Starego Miasta, zwraca uwagę na jego indyjskie i afrykańskie wspólnoty, na kulturę grecką, ormiańską i syryjską, a także ubogie rodziny romskie i mistyków sufickich. Omawia źródła świętości Jerozolimy i idee – często zaskakująco świeckie – które ukształtowały życie w jej murach. Oddaje głos ludziom należącym do tego miejsca. Poprzez spojrzenie w odległą przeszłość i polityczną teraźniejszość, odkrywa głębię i kulturową różnorodność serca Jerozolimy.
W Jerozolimie prawda miesza się z iluzją - czytamy w opisie wydawcy. - Gdy opuścisz hałaśliwy główny szlak, oddzielisz się od tłumu zwiedzających, który pielgrzymuje do najważniejszych punktów kultu religijnego, odnajdziesz to, co tak naprawdę jest jądrem tego miejsca. Duża część Starego Miasta pozostaje nieodkryta przez zwiedzających, rodowici mieszkańcy są ignorowani, a ich historie nieopowiedziane.

.

To cudowna książka, od której trudno się oderwać. Gorąco polecam, wierząc, że niebawem przyjdzie czas, kiedy do świętego miejsca będzie można spokojnie pojechać.

Książka ukazała się dzięki staraniom krakowskiego Wydawnictwa Znak. Tłumaczyły Anna Halbersztat oraz Katarzyna Makaruk.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Wachowicz szaleje z piłą

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sieradz.naszemiasto.pl Nasze Miasto