Kościelny od Księżnej Sieradzkiej zdobył Tète Blanche mający ponad 3.700 metrów FOTO

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
Kościelny od Księżnej Sieradzkiej zdobył Tète Blanche mający ponad 3.700 metrów
Kościelny od Księżnej Sieradzkiej zdobył Tète Blanche mający ponad 3.700 metrów Archiwum Dawida Zawiasy
Dawid Zawiasa, który jest kościelnym w Sanktuarium Matki Bożej Księżnej Sieradzkiej w Charłupi Małej to człowiek nieprzeciętny. Jego pasją jest wspinaczka wysokogórska. Ostatnio zdobył szczyt Tète Blanche mający ponad 3.700 metrów.

- Szwajcaria to prawdziwy raj dla miłośników trekkingu po górach - zaczyna swoja opowieść Dawid Zawiasa. - Będąc dość małym, ale świetnie zorganizowanym krajem daje wspaniałe możliwości na eksplorowanie gór. Przez 10 dni wędrowania najpiękniejszymi szlakami wysokogórskimi starałem się czerpać całymi garściami z piękna natury, która Szwajcarię obdarzyła szczególnie szczodrze prawdziwie bajkowymi Krajobrazami.Wyprawa rozpoczęła się od aklimatyzacji, a potem była wędrówka szlakiem Cabane Louvie 2250 m.n.p.m.- Col de Louvie 2912 m.n.p.m - Col de Prafleuri 2987 m.n.p.m. - Cabane de Prafleuri 2663 m.n.p.m . Wizyta nad Jeziorem Lac Bleu 2090 m.n.p.m. oraz Pas de Chèvres 2855 m.n.p.m. Dodatkowym utrudnieniem były przechodzące burze z deszczem i sypiącym śniegiem. Druga część wyprawy, to czterodniowa dniowa wędrówka wysokogórska powyżej wysokości 3000 m.n.p.m. Przejście wzdłuż lodowca Glacier de Piece do spektakularnie położonego schroniska Cabane Vignettes 3157 m.n.p.m . Kolejny dzień to przejście przez dwie przełęcze Col de Charmottane 3037 m.n.p.m i Col de I'Evenque 3392 m.n.p.m. na lodowiec Glacier d'Arolla. Przejście przez lodowiec na płaskowyż Plan de Bertol i do schroniska Cabane Bertol 3311 m.n.p.m. Ostatni etap tego dnia wiódł przez metalowe drabiny umożliwiające dostanie się do " zawieszonego" na skalnej grani budynku. Kolejny dzień to wejście na najwyższy cel naszej wędrówki Tète Blanche 3707 m.n.p.m. Następnie przez lodowiec Stockjigletscher nocleg w schronisku Schoenbielhutte 2694 m.n.p.m Ostatni dzień to zejście to słynnej turystycznej miejscowości Zermatt położonej u stop Matterhornu 4478m.n.p.m Wyprawa w Alpy Szwajcarskie pozwoliła przenieść się w jakby " Inny świat " i dostarczyć niezapomnianych wrażeń. Niesamowite spotkanie z przyrodą alpejską i spacer jakby ogrodem botanicznym wśród zapachu różnorodnych rzadkich gatunków kwiatów i roślin. Spotkania na szlaku z koziorożcami alpejskimi i wszędobylskimi świstakami na długo pozostaną w pamięci. Słowa piosenki zespołu Lady Pank "A prowadziły nas nadzieja, wiara, złość - bo tam na dole zła naprawdę było dość. I nie ustawał nikt nawet w godzinie złej, zaciskał pięści i ze śmiechem wołał Hej! Przepięknie jest! I tylko tlenu mniej" niosły nas przez trudne alpejskie szlaki.

Sztuczna inteligencja “nie radzi” sobie z hejtem?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie