Cmentarz Parafialny w Sieradzu. Za bramą wielkiej ciszy pomyka jesień ZDJĘCIA

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
Cmentarz Parafialny w Sieradzu. Za bramą wielkiej ciszy pomyka jesień
Cmentarz Parafialny w Sieradzu. Za bramą wielkiej ciszy pomyka jesień Fot. Dariusz Piekarczyk
Cmentarz Parafialny w Sieradzu to najstarsza w naszym regionie nekropolia. Odwiedziliśmy ją w ostatni dzień lata, ale tam już pomyka jesień. Ileż to pokoleń sieradzan i osób z nadwarciańską ziemią związanych śpi snem wiecznym na Starym Cmenatrzu? Nie sposób tego dociec. Cmenatrza, kiedyś leżący na obrzeżach Sieradza, powstał w roku 1824. 22 listopada 1823 roku cmentarz został poświęcony. Jego obszar wynosił początkowo 4,74 ha. Po poświęceniu rozpoczęły się też pierwsze pochówki, po wcześniej grzebano zmarłych wokół kościołów. Dodajmy, że pierwotnie cmentarz nie miał ogrodzenia. To pojawiło się dopiero w roku 1870. Z czasem też zaczęły się pojawiać grobowce, pomniki jakich nie powstydziłby się warszawskie Powązki, lwowski Łyczaków czy wileńska Rossa.

Wchodząc w świat Wielkiej Ciszy bramą główną, trafiamy od razu na modrzewiowy kościółek św Ducha.To świątynia upamiętniająca zwycięstwo rycerstwa polskiego pod Grunwaldem nad Krzyżakami (1410). W bitwie tej niepoślednią rolę odegrała chorągiew Ziemi Sieradzkiej, którą dowodził wojewoda sieradzki Jakub na Koniecpolu Koniecpolski. Po powrocie z bitwy grunwaldzkiej rycerstwo sieradzkie opodatkowało się "po grzywnie od włóczni" w celu ufundowania wotywnego kościoła. Zamiar zrealizowano w 1416 lub 1417 roku.
W roku 1746 kościółek strawił natomiast ogień. Został jednak odbudowany. Pierwotnie świątynia stała naprzeciw przy zbiegu ulic Warckiej i Henryka Sienkiewicza (nieopodal starego szpitala). W roku 1853 kościółek rozebrano i przeniesiono na cmentarz, gdzie stoi do dnia dzisiejszego. Sąsiadują z nim zabytkowe nagrobki, które przeniesiono tu z różnych rejonów cmentarza. Po prawej zaś stronie symboliczny pomnik, poświęcony zamęczonym w obozach koncentracyjnych.
Po lewej stronie bramy natrafiamy na rozpadający się grobowiec w którym spoczywa między innymi Maria Kryszka. Ale idźmy dalej, zatrzymując się obok przejmującego pomnika poświęconego tym, którzy zginęli zamordowani na nieludzkiej ziemi w Katyniu.Tablice epitafijne wspominają kpt. Józefa Wronieckiego, por. rez. Romualda Juliana Łempickiego, funkcjonariusza Straży Więziennej Jerzego Kozłowskiego, st. posterunkowego Kazimierza Pokrakę, funkcjonariusza Służby Więziennej Adama Abrysiewicza, posterunkowego Leona Angermana, ppor. rez. Franciszka Sułkowskiego, funkcjonariusza służby więziennej Romana Gajewskiego, funkcjonariusza służby więziennej Jana Jareckiego, ppor. rez Kazimierza Paszkowskiego, komisarza policji Józefa Kozubkiewicza, komisarza policji Wojciecha Kołacińskiego, por. Józefa Zielenkiewicza, por. Michała Kalinowskiego, nauczyciela Edmunda Mielczarka, przodownika Andrzeja Matejko, przodownika Jana Jaroszyńskiego.

Obok snem wiecznym śpią Mariana i Antoni Marzec - nauczyciele pochodzący z Tarnopola na Kresach Wschodnich, którzy wychowali wiele pokoleń mieszkańców tej ziemi, ale o swoich korzeniach nigdy nie zapomnieli. Pan Antoni bardzo tęsknił za swoim kochanym Tarnopolem Nigdy nie pogodził się z utratą swojego miasta. To był taki kresowiak z krwi i kości, człowiek z zasadami trochę jeszcze z XIX wieku.Miałem to szczęście zna go.

Potem nagrobek, jeden ze starszych na cmentarzu, Stanisława Obrapalskiego, co przeżył zaledwie 45 lat. Spoczywa tam też Janinka Obrapalska zmarła 6 lipca 1914 roku. Dalej grób rodziny Patockich i grobowiec, gdzie spoczywają Miłkowscy, Lubczyńscy i Julia z Iłowieckich Olszowska. Nieopodal piękny grobowiec gdzie pochowany jest między innymi Jan Zalc - znany niegdyś sieradzki lekarz. Obok snem wiecznym śpi inny z lekarzy. To, zmarły w roku 1896 Józef Raźniewski. Wspomnijmy go dłużej. Na nagrobku widnieje inskrypcja "Sercem myślą i czynem służył rodzinie i społeczeństwu. To prawda. Przez wiele lat był powiem lekarzem powiatowym, potem lekarzem sieradzkiej Ochotniczej Straży Pożarnej.

Zagłębiamy się cmentarne alejki. To jedna z ostatnich okazji aby zobaczyć grób Marii (zmarła w 1890) i Leopolda Strzeszewskich (zmarł w 1893 roku). Pomnik właściciela Dąbrówki koło Sieradza rozpada się na potęgę i tylko patrzeć jak stanie się ruiną.
Nieopodal grobowiec szczególny, grobowiec który Stanisława Horky wystawiła swojemu mężowi oraz trzem synom. Nad zmarłymi czuwa duża figura Anioła wsparta o krzyż. Spoczywa tu też sama fundatorka grobowca, która zmarła 19 października 1943 roku. Ileż bólu musiała ta kobieta nosić w swoim sercu? Obok grób rotmistrza Józefa Pełzuckiego (zm. 1857).
Wędrujemy dalej. Zachowały się jeszcze groby z inskrypcjami w języku rosyjskim. Nic to dziwnego, bo przecież Rosjanie też, przez pewien czas, tworzyli historię miasta nad Wartą.W Sieradzu stacjonowały jednostki imperium rosyjskiego. Do dziś zachowały się budynki po koszarach (przy ul. Sienkiewicza).
Obok groby Stefana Pomian-Cieńskiego i sławnego fryzjera rodem z Sieradza Antoniego Cierplikowskiego. Pochowany został w habicie mnicha, a jego grób zdobi kopia rzeźby Ksawerego Dunikowskiego "Dusza opuszczająca ciało".
Nieopodal snem wiecznym śpi ten, z którym wielki fryzjer się przyjaźnił, ksiądz Apolinary Leśniewski (zmarł w 1984 roku). Wielka to postać, na trwałe w historii miasta zapisana. W roku 1920, po święceniach kapłańskich, przez pewien czas pracował wśród Polaków w Paryżu. Brał udział w obronie Warszawy w roku 1939 i Powstaniu Warszawskim (1944). Był majorem Armii Krajowej. W roku 1945 przywiózł do Sieradza (Proboszczem fary został 10 marca 1945 roku) obraz Matki Boskiej Armii Krajowej, namalowany przez Irenę Pokrzywnicką. Obraz przechował w kolegiacie do roku 1962. Więziony przez komunistów, przez dwa lata. W roku 1983 przeszedł na emeryturę przekazując parafię niedawno zmarłemu księdzu Józefowi Frątczakowi.
Grobowiec księży. Spoczywają tam między innymi ksiądz Walery Pogorzelski - rozkochany w Sieradzu kapłan, który opisał dzieje Sieradza oraz ksiądz Władysław Mikołajewski. Kwatery żołnierzy poległych we wrześniu 1939 roku na polu bitwy, lub zmarłych z ran.

Docieramy do grobowca rodziny Szymańskich. Spoczywa tam też, zmarły 12 sierpnia 2005 roku, Jan - pierwszy w powojennych dziejach Sieradza olimpijczyk. Grobowiec, staraniem między innymi Macieja Spławskiego, byłego zapaśnika, działacza Polskiego Związku Zapaśniczego, ma być, jeszcze w tym roku, odnowiony.
Obokl grób znanej sieradzkiej rodziny Starowiczów. Zatrzymajmy się chwilę prze miejscem spoczynku Józefa Tyszkowskiego, który zmarł w 1973 roku, a zapisał się historii Polski. Bronił Ojczyzny w roku 19189, 1929 i 1939 roku. Był podoficerem 31. Pułku Piechoty Strzelców Kaniowskich.
Tablica nagrobna informuje, że spoczywa tu Franciszek Raźniewski (zmarł w 1918), ziemianin, uczestnik Powstania Styczniowego. Kolejna tablica i informacja - Zofia Bożena Raźniewska - żołnierza Armii Krajowej, odznaczona Krzyżem Virtuti Militari.
I jeden ze starszych grobowców - obywatela ziemskiego Juliana Wituskiego (1872) oraz Zofii z Borowskich Kołdowskiej (1873).
Krzyż na Giewoncie na sieradzkim cmentarzu? Tak, na grobie rozkochanej w górach Alicji Błaszczyk.
Ileż wycierpieć musiał Władysław Idzikowski, rotmistrz I Pułku Ułanów Krechowieckich - czterokrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych. Zmarł 2 października 1924 roku. "Niech ci ta ziemia, za którą położyłeś życie lekką będzie" - głosi napis na grobowcu.
Tuz przy parkanie natrafiamy na grób zacnego sieradzanina Józefa Stanisławskiego, lekarza, działacza społecznego. Dalej piękny grób rodziny Proszewskich, Józefa Słomińskiego, Nieopodal spoczywa druh Stefan Cierplikowski, komendant 1. Sieradzkiej Drużyny ZHP, który poległ 15 sierpnia 1920 roku w bitwie pod Radzyminem. W okresie międzywojennym często stała tam warta honorowa harcerzy. Tuż obok zbiorowa mogiła sieradzan poległych w listopadzie 1918 roku.
Odwiedźmy jeszcze groby Zbigniewa Misiaka, który stworzył sieradzką telewizję oraz Andrzeja Jaworskiego - kamerzystę, który współpracował między innymi z KazImierzem Kutzem. Obaj, odeszli z tego świata przedwcześnie.
Zanim wyjdziemy z cmentarza odwiedźmy zbiorową mogiłę sieradzkich zakładników zamordowanych bestialsko przez Niemców 14 listopada 1939 roku. "Nie ludzie, lecz psy okrwawione i nie żołnierze, lecz kaci przyszli, by śmiercią porazić was.... " - głosi inskrypcja na pomniku.
I jeszcze odmówmy "Wieczny odpoczynek" przy kwaterze sióstr urszulanek. Spoczywa tam też siostra Paulina Jaskulanka, autorka "Kroniki okupacyjnej klasztoru sióstr urszulanek w Sieradzu".
Pora wyjść. Zamyka się brama "Wielkiej ciszy".

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie