Sieradzcy Detektywi Pól Bitewnych na tropie historii z Września 1939 roku. Mają nowe odkrycie. A poprzednie? (zdjęcia)

Paweł Gołąb
Paweł Gołąb
Fot. Tomasz Oszczęda
Udostępnij:
Ślady kolejnej historii z czasów Września 1939 roku odkryli sieradzcy pasjonaci-badacze tego dramatycznego okresu czasu w dziejach Sieradza i jego okolic. W ostatnich dniach Detektywi Pól Bitewnych – bo takim mianem są określani – odnaleźli pozostałości po pozycjach obronnych polskich żołnierzy. Wcześniej dzięki ich staraniom udało się odnaleźć szczątki ostatniego żołnierza sieradzkiego Września i pochować go z honorami oraz dopisać epilog do niesamowitej historii polskiego pilota, który rozbił się w pierwszych dniach wojny w okolicach Wrzącej.

Ostatni sukces Detektywów Pól Bitewnych, czyli Macieja Milaka, Roberta Kielka i Wojciecha Józefiaka to odkrycie pozycji polskich artylerzystów 8. baterii 10. Kaniowskiego Pułku Artylerii Lekkiej z Łodzi pomiędzy Męką Księżą a wsią Ruda, dzięki którym Niemcy nie mogli przełamać linii obrony na tym odcinku walk.

- W ramach działań terenowych zlokalizowane zostały miejsca związane bezpośrednio z walkami, pobytem baterii i zdarzeniami zapisanymi w relacjach. Przede wszystkim jednak w terenie zidentyfikowano pozycje zajmowane przez polskich artylerzystów. Analiza materiałów archiwalnych prowadzi do wniosku, że najbardziej krwawe wydarzenia nad Wartą bezsprzecznie związane są z walkami 8 baterii 10 PAL dowodzonej przez kpt. Michała Zaorskiego. Bateria ta wchodziła w skład III dywizjonu dowodzonego przez mjr. Michała Borka. Nie oznacza to jednak, że mniej ważny był wysiłek bojowy pozostałych oddziałów pułku na tym odcinku frontu i szlaku odwrotu – przedstawiają odkrywcy w artykule „8 bateria - oręż Boga Wojny", autorstwa Roberta Kielka i Wojciecha Józefiaka, którego pierwsza część ukaże się w najbliższym wydaniu kwartalnika „Na sieradzkich szlakach".

Odkryte miejsca mają zostać oznakowane.

Detektywi Pól Bitewnych natrafili na ślad ostatniego żołnierza sieradzkiego Września 1939

A wcześniejsze odkrycia? Najbardziej spektakularne to oczywiście znalezienie szczątek polskiego obrońcy poległego w pierwszych dniach II wojny światowej. Odnaleziony przy nich nieśmiertelnik pozwolił ustalić personalia żołnierza, którego losy przez prawie 80 lat pozostawały nieznane nawet najbliższej rodzinie i pochowanie go z honorami. Teofil Jurek, bo tak się nazywał, spoczął po latach na cmentarzu w Sieradzu-Męce.

Od tego odkrycia minęło właśnie 5 lat. Z tej okazji niedawno przypominaliśmy tę historię KLIKNIJ TUTAJ.

Odkryta broń i mapnik polskiego pilota zakopana na blisko 80 lat

Chwilę później, bo w 2016 roku Detektywi Pól Bitewnych odnaleźli po 77 latach broń i mapnik polskiego pilota, który podczas walk we wrześniu 1939 roku spadł na pole we Wrzącej koło Błaszek. Tym samym spięli klamrą niesamowitą historię, jaka połączyła ppor. Pawła Łuczyńskiego i rodzinę Popłonikowskich, która udzieliła lotnikowi pomocy i schronienia.

Broń wraz z mapnikiem przez długie lata spoczywała w ziemi. Została przekazana Popłonikowskim przez Łuczyńskiego w depozyt. Ci osobiste przedmioty żołnierza z obawy przed Niemcami i na polecenie lotnika zakopali na polu we Wrzącej. Jak się okazało na blisko 80 lat. Historyczne znalezisko z miejsca trafiło do Muzeum Okręgowego w Sieradzu, gdzie dokonano otwarcia skrzynki.

Pełną historię przeczytasz TUTAJ. KLIKNIJ.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie