Podrzucają śmieci

Paweł Gołąb
Tę stertę śmieci wypatrzoną przez jednego z naszych czytelników udało się już uporządkować
Tę stertę śmieci wypatrzoną przez jednego z naszych czytelników udało się już uporządkować
Nielegalne śmieci trafiają hurtowo do śmietników sieradzkich spółdzielców. Mieszkańcy bloków żalą się, że do ich pojemników podrzucane są odpadki przywożone przez właścicieli okolicznych domków jednorodzinnych. Przywożą je po zmroku i bezpardonowo tu zostawiają. Co na to odpowiednie służby? Ostrzegają, że takie postępowanie to wykroczenie, za które grozi finansowa kara. By jednak złapać kogoś na gorącym uczynku, potrzebny jest natychmiastowy sygnał od osoby, która taki proceder zaobserwuje.

- Takie widoki już mnie nawet nie dziwią, choć wciąż bulwersują – przekonuje sieradzanka z ul. Łokietka, która swoimi spostrzeżeniami postanowiła podzielić się z naszą redakcją. - Czasami nie ma dnia, by pod wieczór ktoś nie zaparkował pod naszymi pojemnikami, by podrzucić swoje odpadki zapakowane w foliowe worki. Raz spotkałam się z absolutną bezczelnością, gdy pod śmietnik podjechał jakiś mężczyzna z całym swoim wielkim koszem zabranym spod domku i tu go opróżnił. To wszystko nie jest fair w stosunku do nas, którzy płacą za wywóz śmieci.
Nie był to jedyny sygnał w podobnej sprawie jaki odebraliśmy. - Raz przechodziłem z żoną, gdy podjechało pod śmietnik prywatne auto. Kierowca otworzył bagażnik i zaczął wyjmować foliowe worki. Rzuciłem głośno „patrz, śmieci przyjechały”. Zawstydził się, albo przestraszył, i odjechał – relacjonuje kolejny sieradzanin.
Komendant sieradzkiej Straży Miejskiej Marek Pacyna przestrzega, że podrzucanie śmieci do cudzych pojemników to wykroczenie polegające na wyłudzeniu, które w prawie określa się mianem szalbierstwa. Kodeks wykroczeń przewiduje w takim przypadku karę od grzywny, poprzez ograniczenie wolności, po areszt. Komendant przyznaje, że problem jest funkcjonariuszom znany, ale konieczne jest jak najszybsze powiadomienie, by można było złapać sprawcę na gorącym uczynku. Albo spisanie numerów rejestracyjnych auta, by można było trafić do jego właściciela. Dzwonić można pod nr alarmowy 986 albo bezpośrednio na policję, do której i tak przekazuje się tego rodzaju sprawy. Jak mówi rzecznik sieradzkich mundurowych Paweł Chojnowski, podobne oficjalne zgłoszenia są jednak sporadyczne. W zeszłym roku można było je policzyć na palcach jednej ręki. - W razie ustalenia sprawcy, kierujemy wniosek o ukaranie do sądu ze wspomnianego przepisu kodeksu wykroczeń - mówi.
Nielegalne śmieci podrzucane są nie tylko do cudzych pojemników, ale też w odludne miejsca. Przekonał się o tym inny z sieradzan, który wypatrzył na stertę odpadków pozostawioną przy torach kolejowych na wylocie z Sieradza w kierunku Kalisza. Najprawdopodobniej poprodukcyjnych, bo dominowały w nich skrawki materiałów
- Na dodatek tuż przy tablicy mówiącej o gościnności naszego miasta, co razem wyglądało absurdalnie – nie ukrywał ironii prosząc o interwencję z naszej strony.
Ta przyniosła skutek. Straż Miejska po naszym zgłoszeniu podjęła działania. Śmieci uprzątnął zarządca terenu, którym okazała się kolej. Funkcjonariusze, jak zapewnia komendant, zapukali też do okolicznych szwalni i skontrolowali umowy na wywóz nieczystości. Sprawcy niestety nie udało się jednak ustalić. W razie złapania musiałby się liczyć z karą do 500 zł, a w razie odmowy zapłaty ze skierowaniem sprawy do sądu, który może orzec karę już do 5 tys. zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie