Nie ma wyroku w sprawie Stanisława K. Prokurator chce 12 lat więzienia ZDJĘCIA

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
Nie ma wyroku w sprawie Stanisława K
Nie ma wyroku w sprawie Stanisława K Fot. Dariusz Piekarczyk
Udostępnij:
Przed Sądem Rejonowym w Sieradzu miała miejsce druga rozprawa w procesie 28-letniego Stanisława K.oskarżonego o to, że 3 grudnia minionego roku będąc pod wpływem alkoholu, kierował samochodem marki seat leon i uderzył w jadących prawidłowo rowerami kilkunastoletnich chłopców. 13-letni Oliwier zmarł następnego dnia. Jego kolega doznał obrażeń. Stanisław K., nie dość że był pod wpływem alkoholu, to nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Spodziewanego wyroku nie było, ma być 24 czerwca.

Wygłoszono jednak mowy końcowe. Prokurator Robert Tkaczyński zażądał dla oskarżonego 12 lat bezwzględnej kary pozbawienia wolności. Obrońca Wojciech Hillebrand, poprosił natomiast o niski wymiar kary pozbawienia wolności.

Prokurator argumentował swoją decyzje tym, iż nie znalazł żadnych okoliczności łagodzących, które działałyby na korzyść Stanisława K. - Co do popełnionego przez oskarżonego czynu nie ma wątpliwości - argumentował. - Zresztą przyznał się do tego. To także nie pierwsza jego przygoda z sądem, ale widocznie wybrał taką drogę życiową. Dlatego zasługuje na maksymalną karę. Ponadto są powinien orzec dożywotni zakaz prowadzenia przez niego pojazdów mechanicznych.

Obrońca dowodził z kolei, że wypadek który spowodował miał charakter nieumyślny, a 12 lat bezwzględnego więzienia, to kara zbyt surowa, tym bardziej że Stanisław K. jeszcze na miejscu wypadku przyznał się do popełnionego czynu. - Ponadto przeprosił na sali sądowej rodziców jednego z chłopców - mówił. - Wprawdzie przeprosiny nie został przyjęte, ale przeprosił. Ponadto został w prokuraturze listy z przeprosinami.

Wcześniej miało miejsce przesłuchanie dwóch świadków. Kluczowe dla sprawy było zwłaszcza kolegi z pracy na tartaku, który zmienił swoje pierwotne zeznania. Stwierdził bowiem, że oskarżony nie ukradł mu auta, jak początkowo zeznał. - W nerwach tak powiedziałem - twierdził na sali sądowej. - To jednak nieprawda, bo pożyczyłem mu auto. Wyjechaliśmy razem z pracy i kiedy poszedłem do domu po dokumenty, to on tym samochodem odjechał. Nie widziałem natomiast, ze nie ma prawa jazdy.
Dodajmy, że wcześniej domagał się nawet ukarania i ścigania Stanisława K. za kradzież jego pojazdu. Z kolei oskarżyciel zamierza wnioskować do prokuratury o ukarania świadka za składanie fałszywych zeznań.

Do wypadku doszło na drodze wylotowej z Sieradza w kierunku na Burzenin, na wysokości miejscowości Bogumiłów popołudniem 3 grudnia 2021 roku. Stanisław K. kierujący samochodem marki seat leon potrącił dwóch nastoletnich rowerzystów w wieku 13 i 12 lat. Starszy z chłopców w ciężkim stanie został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala w Łodzi. Mimo wysiłków lekarzy następnego dnia zmarł. Tragedia wstrząsnęła opinią publiczną w regionie sieradzkim.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Minister Anna Moskwa o polityce klimatycznej i o energetyce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie