Eter. Premiera najnowszej książki sieradzanki Anieli Wilk w środę 22 września. Zapraszamy do lektury rozmowy z autorką WYWIAD, ZDJĘCIA

Paweł Gołąb
Paweł Gołąb
Nowa książka autorstwa sieradzanki Anieli Wilk ukaże się w środę 22 września. Kolejna jej powieść to Eter – jak mówi sama pisarka - stanowiąca połączenie mrocznego thrillera w stylu noir i erotyku. Jak zaczęła się jej przygoda z pisaniem, co daje jej artystyczna aktywność, jakie ma dalsze wydawnicze plany? Zachęcamy do lektury rozmowy z autorką, którą przeprowadziliśmy przy okazji premiery Eteru.

Jak zaczęła się Pani przygoda z pisaniem? Jaki był impuls, by chwycić za pióro?
- Pisałam od zawsze, od dzieciaka. Miałam szczęście do polonistów na każdym szczeblu swojej edukacji i to od nich słyszałam „pisz, codziennie, ćwicz”. Ćwiczyłam. Potem studiowałam literaturę, potem… prowadziłam księgarnię i gdzieś w okolicach trzydziestki doszłam do wniosku, że wystarczy tych ćwiczeń. Trzeba było zająć się tym na poważnie – odpowiada z uśmiechem. - Więc jeśli był gdzieś na początku jakiś „impuls” to miał podłoże w dziecięcej fascynacji, cała reszta to sporo pracy, determinacji i jeszcze cięższej pracy nad własnym warsztatem, wspominałam o pracy?

A wybór tematyki Pani książek? To był przypadek czy świadoma decyzja będąca efektem np. własnych inspiracji?
- Nie trzymam się jednej tematyki, łączę gatunki. I tak mam już za sobą psychologiczne New Adult, sensacyjną serię z kinowym rozmachem, teraz – mroczny thriller erotyczny. Tu nie ma jednej tematyki. Jeśli coś łączy te książki to wątek romantyczny. Piszę prozę kobiecą, nawet jeśli chcę w niej zawrzeć ponure motywy czy wziąć na tapet składową gatunku, która była kojarzona z typowo męską sensacją, akcją i tym podobne. Należę do osób świadomych literacko – studia, praca w księgarni, to daje szeroki podgląd tego, co dzieje się na rynku wydawniczym, czego oczekuje odbiorca. W mojej pracy nie ma od dawna przypadków.

Co daje Pani taka artystyczna aktywność? To spełnienie wcześniejszych marzeń związanych z pisaniem, ucieczka od codziennej sztampy czy coś zupełnie innego?
- Pisarz to dziwny zawód, ma swoją charakterystykę i pewne rytuały. Pisanie to moja praca, mój sposób na spełnianie własnych ambicji, a teraz ową ambicją jest przede wszystkim danie czytelnikom dobrej opowieści. To nie ja się odrywam od rzeczywistości, mnie zależy na tym, aby odbiorca mojej książki to zrobił na kilka godzin.

Ma Pani większą tremę przed zabraniem się za pisanie i szukaniem pomysłu na książkę czy przed jej przyjęciem przez Czytelników?
- Największą tremę mam zawsze przed pierwszą recenzją, wariuję z nerwów, kiedy dopada mnie świadomość, że dziś wydawnictwo wysłało do patronów tekst, który zabrał mi kilka miesięcy życia. Nigdy nie wiem jaki będzie odbiór, sama włożyłam w niego całe serce, ale to jest ten moment, w którym zdaję sobie najbardziej sprawę, że nie mogę już niczego poprawić. Dla mnie jest to zawsze stresujące, bo żyję wówczas w pewnym przeniesieniu w czasie – czytelnik dostaje teraz „Eter” jako nowość na rynku, a moja głowa i moja praca już dawno wyparła ten tekst ze świadomości, pracuje teraz nad czymś innym.

Jakie zatem dalsze artystyczne plany? Pozostanie Pani jeszcze w tej tematyce czy w głowie rodzą się zupełnie inne pomysły, z którymi przyszła chęć się zmierzyć?
- Z wydawnictwem Muza planujemy dwie premiery na 2022 rok, będzie to dylogia, całość historii zamknięta w dwóch tomach. I tym razem będzie to coś, co nazwałabym gangsterskim komediodramatem. Dużo akcji, czarnego humoru i romans również się przytrafi. I fabuła tocząca się w Łodzi. Ukaże się też kilka moich krótkich form w antologiach. No i myślę powoli nad rasowym thrillerem w polskich realiach. Nie mogę się doczekać, aż będę mogła nad tym na spokojnie usiąść, to będzie dla mnie nowość, kolejne wyzwanie. Zaczynam powoli robić research do tej powieści, znalazłam chyba odpowiednie tło, mam motyw i czarny charakter, więc już prawie połowa konspektu za mną.

A ostatnia książka, jak w kilku zdaniach zachęciła by Pani Czytelników, by po nią sięgnęli?
- „Eter” to połączenie mrocznego thrillera w stylu noir i erotyku. Są dzikie Karkonosze, znana wszystkim Szklarska Poręba, realia życia w dość ciasnej społeczności. Głównym bohaterem jest Dariusz, outsider, który prowadzi nocą intymne, hipnotyzujące audycje skierowane do dorosłego słuchacza w lokalnej rozgłośni radiowej. Jego spokojna egzystencja zostaje zburzona wraz z odkryciem w górach ludzkich szczątków. To nie jest powieść dla czytelnika, który nie lubi się bać.

Wydawca przedstawia

Słowo o autorce:

Aniela Wilk – jak przedstawia wydawca - to polska pisarka, z wykształcenia polonistka, przez kilka lat prowadziła kameralną księgarnię. Urodzona w Łodzi u schyłku poprzedniego ustroju. Debiutowała w 2019 roku powieścią z gatunku New Adult, aby rok później zawojować rynek świetnie przyjętą trylogią o byłym agencie FBI. Dziś na koncie ma już 6 powieści i gościnny udział w kilku antologiach. Związana na co dzień z grupą literacką Euforia. Dobrze czuje się w sensacji, thrillerze, kryminale. Emocje i napięcie to jej specjalność. Swoje opowieści doprawia dobrą erotyką i romansem.

Słowo o książce:

Dariusz Wysocki sprowadził się w te strony przed dekadą, aby uciec od dawnego życia. Kiedyś był świetnym dziennikarzem śledczym i wziętym pisarzem, ale porzucił swoje życie, odciął się od świata. Ciężko pracuje fizycznie, nocami prowadzi w radiu intymne audycje, skierowane do dorosłego słuchacza. Są bardzo osobiste, mroczne i hipnotyzujące. Julia ulega fascynacji tajemniczym mężczyzną. Dokłada starań, aby odkryć jego tożsamość, zbliżyć się do niego bez względu na cenę. Nigdy nie miała do czynienia z podobnym doświadczeniem, jego słowa ją urzekają. Jak potoczą się ich losy? Czy miłość przezwycięży mrok, z którym oboje rozpaczliwie próbują sobie poradzić?

Senne, górskie miasteczko. Smutna rzeczywistość podupadających biznesów i poczucie beznadziei łączą się z dzikim mistycyzmem prastarych Karkonoszy. Samotnia na końcu świata wcale nie jest spełnionym snem o urokliwym domku w górach i spokoju z dala od wielkiego świata. Julia Kwiatkowska dziedziczy taki domek po zmarłej ciotce. Chce go sprzedać możliwie szybko i wrócić do miasta. Ma za sobą nieudany związek i jeszcze bardziej nieudaną karierę w korporacji reklamowej.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie