Burmistrz Błaszek idzie do sądu z wojewodą

Anna Sikora
Karol Rajewski, burmistrz Błaszek
Karol Rajewski, burmistrz Błaszek Agnieszka Olejniczak
Burmistrz Błaszek, Karol Rajewski zaskarżył decyzję wojewody łódzkiego Zbigniewa Raua. Sprawa ma początek w reformie oświaty w gminie. Wojewoda zablokował kolejną decyzję burmistrza, na co ten odpowiada, że jest to wynikiem jego odejścia ze struktur Prawa i Sprawiedliwości.

To kolejna odsłona sporu o oświatę w gminie Błaszki. Na początku roku Burmistrz wraz z radnymi uchwalili, że pięć najmniejszych szkół z terenu gminy ma być zlikwidowanych. Decyzje dotyczyły placówek w: Łubnej Jakusy, Domaniewie, Włocinie, Sędzimirowiach i Kwaskowie. Miało to dać zielone światło do dużej reformy oświaty w Błaszkach. Pod koniec lutego kurator oświaty, Jan Kamiński, zablokował likwidację. Przyznał w decyzji, że „reorganizacja tej sieci ogranicza się jedynie do racjonalizacji wydatków środków publicznych na cele oświaty, bez refleksji nad jakością kształcenia. Biorąc pod uwagę deficyt, występujący w wydatkach gminy, przeznaczonych na cele oświaty, nie może to być czynnikiem determinującym szkoły”.

Władze ponadto wystosowały do dyrektorów placówek oświatowych pismo o wytycznych do sporządzania projektów arkuszy organizacyjnych na rok szkolny 2016/2017. A to pismo na początku czerwca zakwestionował wojewoda łódzki.
- Pismo w istotny sposób narusza prawo – przyznaje w rozstrzygnięciu nadzorczym Zbigniew Rau, wojewoda łódzki. - Organ prowadzący nie posiada prawa do wydawania aktów prawnych określających kwestie związane z organizacją szkoły, ponieważ ustalanie wytycznych w tym zakresie należy do zadań dyrektora szkoły. Dyrektor kieruje szkołą i reprezentuje ją na zewnątrz, co oznacza różne czynności organizacyjne i kierownicze. Gmina nie miała prawa do określania kwestii związanych z liczbą godzin bibliotekarzy i pedagogów, czy też określenia kiedy może zostać zatrudniony wicedyrektor szkoły. Gmina też nie posiada prawa do ustalenia minimalnej liczby uczniów w poszczególnych klasach.

Burmistrz Błaszek, Karol Rajewski, odbija piłeczkę i zaskarża decyzję wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Według Rajewskiego wojewoda nie ma prawa kwestionować zwykłego urzędniczego pisma, a takie zachowanie wynika z politycznych niesnasek, które wypłynęły po odejściu burmistrza ze struktur Prawa i Sprawiedliwości.
- Działania wojewody łódzkiego w mojej ocenie mają przede wszystkim wymiar politycznej nagonki związanej z zamiarem reorganizacji oświaty w Gminie i Mieście Błaszki, która jest przedmiotem konfliktu pomiędzy mną a moimi byłymi kolegami z Prawa i Sprawiedliwości – przyznaje burmistrz Błaszek, Karol Rajewski. - Należy w tym miejscu wskazać, że moje działania zmierzają do ograniczania środków przeznaczanych na cele oświatowe w gminie, ponieważ obecny poziom przekraczający 50 proc. wydatków budżetu nie jest możliwy do utrzymania w dłuższej perspektywie. Sztuczne podtrzymywanie takiej sytuacji prowadzi do nieuchronnie do zapaści budżetu i bankructwa gminy. Wprowadzenie systemu informatycznego oraz inne działania maja na celu zapobieganie negatywnym skutkom dotychczasowej wręcz patologicznej sytuacji. Próba reformy oświaty w gminie spotkała się z dużą reakcją polityczną lokalnych działaczy partii.

Władze Błaszek liczą, że pierwsza rozprawa w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym odbędzie się jeszcze w te wakacje.

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie