Widok z góry Sveti Jure zapiera dech w piersi Widok z góry Sveti Jure zapiera dech w piersi

Widok z góry Sveti Jure zapiera dech w piersi. Kierowca tylko może westchnąć „jak ja tu wjechałem?”
 (© Fot. Paweł Gołąb)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij



Na Bałkany ciągnie cię pogoń za kąpielą w krystalicznie czystej i przy tym ciepłej wodzie, ale leniuchowanie na słońcu to z drugiej strony za mało, byś wakacyjny odpoczynek uznał za ekscytujący? Jeśli jesteś samochodem, warto byś go wykorzystał nie tylko po to, by podjechać na plażę. Skieruj się nie w stronę morza a gór. Dawkę niecodziennych emocji zapewni ci pokonanie poprowadzonych po wysokościach dróg. W Chorwacji wąskiej jak diabli, w Czarnogórze z miłosnym wyznaniem w tle, a w Rumunii z dyktatorskimi zapędami zapisanymi w historii jej powstania. Ale z jednym wspólnym mianownikiem – przepięknymi widokami, które wynagrodzą w pełni stres za kółkiem.


„Na wjazd samochodem nie powinni porywać się początkujący lub niedoświadczeni kierowcy”. Takie słowa zawarte w przewodniku Pascala po Chorwacji, a dotyczące wyprawy samochodowej w masyw górski Biokovo, który rozpościera się wzdłuż morza na wysokości miejscowości Makarska, potrafią podrażnić ambicję każdego miłośnika jazdy. Skoro jest się w tej okolicy, czemu nie podjąć wyzwania? Kierowca może jednak zwątpić przy samym wjeździe na trasę. Przy bramce (wjazd jest płatny) pojawia się ostrzeżenie, że podróżuje się na własne ryzyko. Na tych, których to nie zniechęci, czeka miły początek. Droga wiedzie wśród drzew po długich i prostych odcinkach, a zakręty choć ostre, to wcale nie strome. Bajka o miłej przejażdżce szybko się jednak kończy. Wyjazd z lasu w skaliste rejony gór i wyprawa przeradza się w walkę o przeżycie, bo droga staje się karkołomna.
By się dostać na najwyższy szczyt masywu Sveti Jure (1.723 m n. p. m.), dokąd prowadzi, trzeba pokonać ponad 20 kilometrów najeżonych dziesiątkami ostrych zakrętów i zapierającymi dech w piersi widokami w przepaście. Utrudnieniem jest szerokość asfaltu, który pozwala na swobodny przejazd jednego tylko samochodu i to po stromiźnie. By się wyminąć, trzeba często chować się do wykutych w skałach wysepek lub „ściskać się” autami na odstęp centymetra. Przejazd wzbudza emocje, ale i solidarność wśród kierowców, którzy pomagają sobie w ciężkich sytuacjach.
Amatorom wyprawy samochodowej z gwarantowanym dreszczykiem można polecić także wyjazd w masyw Lovcen – to już w sąsiedniej Czarnogórze. Warto tu wjechać, by zobaczyć zbudowane na szczycie Jezerski vrh (1.660 m n.p.m.) mauzoleum Petara II Petrović-Njegoša, najsłynniejszego władcy tego kraju. A potem zjechać do urzekającej swoim wyjątkowym pięknem miejscowości Kotor starą górską drogą, która jest uznawana za jedną z najpiękniejszych w Europie. Zjazd na ostatnim odcinku jest karkołomny. Pokonać trzeba kilkadziesiąt stromych zakrętów po 180 stopni każdy, ale tu nagrodą za podniesione ciśnienie kierowcy jest fantastyczny widok na Bokę Kotorską – największą adriatycką zatokę. No i ten romantyczny pierwiastek. Jak przypomina Pascal w starym przewodniku (w najnowszym ten fakt pominięto, a szkoda) wśród serpentyn znaleźć można fragment w kształcie litery M. W ten sposób projektant drogi Josip Slada uczcił swoją ukochaną – królewnę Milenę.

Kto planuje pluskanie w ciepłej wodzie, ale z drugiej strony Bałkanów, bo nie nad Adriatykiem a Morzem Czarnym, przejeżdżając przez Rumunię powinien skręcić pomiędzy Sybinem a Braszowem w Góry Fogaraskie wchodzące w skład Karpat Południowych. Wiedzie tu szosa transfogarska, która – jak polecają przewodnicy Pascala – pod względem widoków nie ma równych. Jej historia nie jest już jednak tak romantyczna. Powstała z inicjatywy komunistycznego dyktatora Nicolae Ceausescu, który po interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji chciał umożliwić wojskom swobodne przemieszczanie się „braterskich armii”. Wykonawcami morderczych prac byli żołnierze. Roboty trwały pięć lat, do wysadzania skał zużyto 6 mln kg dynamitu, a podczas budowy zginęło 38 osób. Historia ponura, ale te pejzaże!

A więc morze. A może po drodze i góry?


Wiadomości Łódź, Wydarzenia Łódź

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!