72-letni sklepikarz, który zastrzelił dwóch bandytów, nie zostanie oskarżony - poinformowała w sobotę policja. Łatwo się domyśleć, że nie była to polska policja. "Daily Mail Online" opisał wydarzenia z Nowego Jorku.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
72-letni sklepikarz, który zastrzelił dwóch bandytów, nie zostanie oskarżony - poinformowała w sobotę policja. Łatwo się domyśleć, że nie była to polska policja. "Daily Mail Online" opisał wydarzenia z Nowego Jorku. Charles Augusto, zaatakowany przez czterech bandytów we własnym sklepie, sięgnął po dwunastostrzałowy karabin. Nabył go nielegalnie trzydzieści lat wcześniej. Jednego z bandytów zabił na miejscu, drugiego śmiertelnie postrzelił. Pozostałych ranił. Ujęła ich policja, podążając po krwawych śladach.

Co by się stało z Charlesem Augusto, gdyby był sklepikarzem w Polsce? Więzienie za nielegalne posiadanie broni. Za zabicie bandytów sąd też skazałby go na odsiadkę. Pewnie na dłuższą niż bandytów, gdyby to oni zabili sklepikarza.

Głośny przypadek Włodowa dowodzi, że działanie w obronie własnej wciąż bywa w Polsce większą zbrodnią niż bandycki napad. Państwo ze swoim prawem i organami ścigania nie potrafiło pomóc tej wsi w poskromieniu miejscowego bandziora. W końcu - zostawieni sami sobie - mieszkańcy pobili go śmiertelnie. W czerwcu sąd skazał trzech braci Winków na cztery lata więzienia, innych na kary w zawieszeniu.

Że obrona własna bywa działaniem ryzykownym, świadczy gehenna Józefa Banasiaka z Łodzi. W 1997 roku na jego posesję wdarł się nocą napastnik. Banasiak śmiertelnie ranił go jego własnym nożem. Sprawa ciągnęła się osiem lat. Wreszcie na koniec sędzia Wojciech Szymczak z Sądu Apelacyjnego w Łodzi powiedział to, na co czekała cała Polska (z wyłączeniem pseudohumanistów): - Prawo nie może ustępować przed bezprawiem, a napadnięty może się bronić wszelkimi sposobami. Napastnik musi się liczyć z ryzykiem, że skutkiem tej obrony może być nawet śmierć.

Słowa kończące sprawę Banasiaka nie stały się w Polsce obowiązującą wykładnią. Charles Augusto ma szczęście, że nie jest właścicielem sklepu w Polsce.

Wiadomości Łódź, Wydarzenia Łódź

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!