Sławomir Nowak, minister od rządowej propagandy sukcesu, przyznał wczoraj w radiu TOK FM, że nikt znaczny z USA nie przyjedzie do Polski na obchody 70. rocznicy Września. Może na Westerplatte zjawi się delegacja amerykańskiego Senatu, czyli praktycznie nikt.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Aby propagandowo osłabić niepowodzenie, Nowak stwierdził, że "nie przywiązywałby szczególnej wagi do tego, że z jednego z krajów nie przyjedzie reprezentant obecnej administracji". Szkopuł jednak w tym, że Stany Zjednoczone nie są "jednym z krajów" - zwłaszcza dla tego rządu, który prześciga się w prezentowaniu wasalnej postawy wobec USA, podobnie jak wszystkie po 1989 roku rządy i prezydenci (z jednym małym wyjątkiem).

Że USA lekceważą Polskę, dowodzi nie tylko nieobecność wysokiego przedstawiciela, ale także fakt, że do tej pory ani oficjalnie, ani nieoficjalnie nie odpowiedziały na zaproszenie: "tak" lub "nie". Cytując weterana polskiego ruchu związkowego, zachowują się klasycznie: "Ani be, ani me, ani kukuryku!".

Nieodwzajemniona miłość do Ameryki wydaje się immanentną cechą polskich władz wszystkich szczebli. Wciąż jeszcze ludzie śmieją się z farsy, jaką sobie zafundowała Łódź, próbując zaprosić Arnolda Schwarzeneggera, austriackiego osiłka, który został gubernatorem Kalifornii. Ostatecznie można by zrozumieć zaproszenie, gdyby władze Łodzi chciały mu wstawić tabliczkę pamiątkową w trotuar przed swoją siedzibą, bo jako aktor zrobił karierę. Ale co ten chłop ma wspólnego z łódzkim gettem? Chyba tylko to, że jego starsi rodacy dołożyli swoje trzy fenigi do powstania i likwidacji żydowskiej dzielnicy.

Aby się nie martwić, że tylko USA nas zlekceważyły, zauważmy, że także z Wielkiej Brytanii i Francji nie zaszczyci nas pierwszy garnitur. Znaczy to, że nasi sojusznicy z 1939 roku nie stawią się, tak samo zresztą jak na wojnę z Adolfem siedemdziesiąt lat temu. Wniosek z tego taki, że jeśli umiesz liczyć, licz na siebie.

Wiadomości Łódź, Wydarzenia Łódź

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Więcej na temat: