W niecodzienny sposób sprawdzić aktualną godzinę mogą od dzisiaj uczniowie Szkoły Podstawowej nr 4 w Sieradzu. Do dyspozycji dostali czasomierz… analematyczny. To rodzaj zegara słonecznego, którego nazwa brzmi może skomplikowanie, ale już tak trudne skorzystanie z niego wcale nie jest. Do tego pozwala najmłodszym w atrakcyjny sposób na poznawanie przyrodniczych zjawisk.

Jak przedstawia „4”, analematyczny zegar słoneczny składa się z wyciętych w kolorowych kamieniach symboli miesięcy będących znacznikami godzinowymi oraz czarnych kropek półgodzinowych. W jego centrum znajduje się figura przypominająca kształtem zdeformowana ósemkę, zwaną analemmą, od której pochodzi nazwa tego typu czasomierzy. Nie posiada wskazówki (gnomonu) jak w innych zegarach słonecznych, ponieważ został zaprojektowany do odczytywania czasu za pomocą cienia człowieka, który stanąć musi na punkcie analemmy odpowiadającym aktualnej dacie. Zegar posiada także znaczniki głównych kierunków świata, dzięki czemu pozwala na wskazanie nie tylko czasu, ale także momentów wschodów i zachodów słońca w Sieradzu dla dowolnej daty. Za jego pomocą można ponadto określić punkty na horyzoncie, gdzie słońce wschodzi i zachodzi w określonym dniu roku.
Skąd tak nietypowy przybytek w sieradzkiej „czwórce”? Jak tłumaczy inicjatorka wybudowania zegara Renata Pawlikowska, nauczycielka przyrody i wicedyrektor SP nr 4, pomysł zaczerpnęła od znajomego, który taki czasomierz zbudował z kawałków drewna. – Pomyślałam, że to fajna sprawa i pomysł może sprawdzić się w szkole. Tego rodzaju zegar dzięki swojej konstrukcji niweluje różnicę pomiędzy czasem słonecznym, a tym urzędowym, ale – co najważniejsze – może przynieść wiele korzyści uczniom. Pozwala na kształtowanie wyobraźni przestrzennej i doskonale obrazuje trudne dla dzieci zjawiska przyrody, dlatego będzie służył do prowadzenia lekcji.
Dodatkową jego zaletą – jak podaje wicedyrektor szkoły, jest jego „bezkonfliktowa” konstrukcja. Granitowe kamienie, z których jest wykonany, zostały wtopione w szkolny plac wykonany z kostki. – Można po nim chodzić, a nawet jeździć samochodem – mówi z uśmiechem.
Zegar został zaprojektowany przez gnomonika Marka Szymochę dla współrzędnych geograficznych SP nr 4. Jego wykonanie kosztowało 15 tys. zł. 9 tys. zł pochodziło z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi, reszta ze środków własnych szkoły.
Dzisiejszemu oddaniu zegara do użytku towarzyszyło wręczenie nagród zwycięzcom konkursów ekologicznych przeprowadzonych w "czwórce".

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!