Mętnej odpowiedzi udzielił minister finansów w sprawie likwidacji ośrodków zamiejscowych w Sieradzu i Piotrkowie Trybunalskim Izby Skarbowej w Łodzi. Wcześniej poseł Cezary Tomczyk urządził krucjatę kilkunastu ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Mętnej odpowiedzi udzielił minister finansów w sprawie likwidacji ośrodków zamiejscowych w Sieradzu i Piotrkowie Trybunalskim Izby Skarbowej w Łodzi. Wcześniej poseł Cezary Tomczyk urządził krucjatę kilkunastu parlamentarzystów z naszego województwa wobronie obu placówek. Pod interpelacją do szefa resortu finansów o pozostawienie ośrodków podpisali się m.in. Andrzej Biernat, Stanisław Olas, Mieczysław Łuczak i Stefan Niesiołowski.

Z odpowiedzi ministra sygnowanej przez podsekretarza stanu Andrzeja Parafianowicza wynika przede wszystkim to, że to dyrektor Izby podejmuje decyzje dotyczące funkcjonowania ośrodków. Może też wnioskować o ich likwidację.

- Teraz wychodzi, że wszystko w rękach dyrektora - sumuje jeden ze związkowców przy sieradzkim ośrodku.

Wprawdzie dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi składając wyjaśnienia ministrowi finansów podał, że nie planuje likwidacji ośrodków, ale ma zamiar wprowadzić zmiany powodujące ujednolicenie struktury organizacyjnej placówek w Sieradzu i Piotrkowie. Ma to skutkować przesunięciami etatów.

Z ministerialnego pisma wynika i to, że powołanie ośrodków zamiejscowych izb skarbowych przed 10 laty było rozwiązaniem przejściowym i pracownicy od zawsze wiedzą, że będą one likwidowane. Od 2004 r. dyrektorzy mają zalecenie, by zwalniane etaty w ośrodkach przekazywać do macierzystych izb skarbowych.

- Nic nie wiemy o takiej formie działania ośrodków - mówi pracownik izby w Sieradzu. - Nie dotarliśmy do dokumentu, że zostały one powołane tymczasowo.

Jednocześnie dyrektorzy izb zostali poproszeni przez ministra o analizę skutków likwidacji ośrodków. Czy mogą zapewnić pracownikom zatrudnienie, w jaki sposób zagospodarują opuszczone obiekty i jakie ostatecznie korzyści przyniesie likwidacja. W ciągu minionej dekady z 24 ośrodków zamiejscowych pozostało 19. Jednak resort finansów "nie podjął decyzji o zmianie przepisów prawnych zmierzających do likwidacji ośrodków in gremio".

- Ponieważ odpowiedź ministra jest niejasna, jeszcze raz wystąpię do niego z pismem - zapowiada poseł Tomczyk. - Chciałbym wiedzieć o jakie przesunięcia etatów chodzi, jeśli doszłoby do likwidacji ośrodków. Ważny jest też dla mnie prestiż Sieradza, w którym niebawem pozostanie niewiele instytucji decydujących o jakości życia mieszkańców. W tym przypadku myślę o obsłudze podatników, którzy mają blisko do organu podatkowego.

To samo podnieśli sieradzcy radni, do których zwrócili się pracownicy tutejszego ośrodka obawiając się jego likwidacji. Rajcy w uchwale sprzeciwili się tym zakusom. Stwierdzili, że dla mieszkańców oznacza to utrudnienia z powodu odległości. Wskazali też na podatników z Wieruszowa, czy Wielunia, którzy mieliby do pokonania ponad 100 km, gdyby im przyszło w sprawach podatkowych jechać do Łodzi.

Sami pracownicy podnoszą to, że nie będzie wymiernych oszczędności, gdyby opuścili budynek przy ul. Kowalskiego w Sieradzu. Ich zdaniem, nie zmieniłyby się koszty eksploatacji, bo zajmują pomieszczenia przy Urzędzie Kontroli Skarbowej utrzymywanym przez ten sam resort. W Łodzi musieliby mieć dodatkowe, skoro nie przewiduje się zwolnień. Ucierpiałaby za to ich kieszeń, bo miesięcznie musieliby wydać około 350 zł na dojazdy.

- Na pewno wiadomo tylko to, że jeszcze jesteśmy w Sieradzu - sumuje z sarkazmem tutejszy związkowiec.


Wiadomości Łódź, Wydarzenia Łódź

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!