In vitro dla Sieradza. Akcja została zainaugurowana. Pomysłodawcy postulują o dofinansowanie do 5 tys. zł za zabieg

Pomysł na dofinansowanie in vitro został oficjalnie zainaugurowany w piątek w Sieradzu. Pomysłodawcy poinformowali o szczegółach akcji i ruszają ze zbiórką podpisów, by zyskać społeczne poparcie dla inicjatywy. Program w tej sprawie ma być przedstawiony władzom miasta do zaopiniowania na początku wakacji. Pierwsze wsparcie przyszło już z Łodzi.

Jak uzasadniają pomysłodawcy, po zamknięciu rządowego programu in vitro wiele samorządów zdecydowało się na własną rękę pomóc parom, które borykają się z bezpłodnością. W tym gronie są już między innymi Częstochowa, Łódź, Poznań, Kędzierzyn Koźle czy Chojnice. Autorzy pomysłu chcą, aby miasto Sieradz dołączyło do tej grupy i dawało do 5.000 złotych za zabieg. Pieniądze przysługiwałyby na trzy próby in vitro. Ceny za jeden zabieg in vitro wahają się od 8.000 do 12.000 złotych.
- Każdy ma prawo do szczęścia, a dla wielu osób źródłem szczęścia są dzieci – przedstawia Anna Sikora z partii Razem, pomysłodawczyni projektu. - Sieradz powinien dofinansowywać zabiegi in vitro osobom, które chcą mieć dziecko, a z różnych względów naturalne zajście w ciążę jest w ich przypadku niemożliwe. Chcemy, aby takie pary mogły dostać do 5.000 złotych za zabieg. Finansowane byłyby trzy próby zapłodnienia.
Pomysłodawcy inaugurują akcję zbiórką podpisów, by zyskać dla niej społeczne poparcie. - Zaczynamy już w ten weekend – zapowiada Wiktor Idzikowski z Komitetu Obrony Demokracji. - Następnie zaprezentujemy projekt uchwały przed prezydentem Sieradza i radą miasta. Jeżeli nasze władze na to przystaną, to dokument trafi do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Po pozytywnym rozpatrzeniu przez AOTMiT uchwała znów trafi do włodarzy i mamy nadzieję, że program zostanie wpisany do budżetu już na przyszły rok.
W budżecie Sieradza na 2019 rok pomysłodawcy chcieliby zagwarantować na program in vitro 100 000 złotych. Z poparciem dla pomysłu pospieszył już Arkadiusz Góraj, radny miejski z ramienia PO. – Nie wahałem się ani sekundy. Sam w tej chwili wraz z moją małżonka spodziewamy się dziecka, wiem więc jakie to jest szczęście. A wiem, że są w Sieradzu pary, które borykają się z problemem bezpłodności i nie mają na to szansy. Warto wesprzeć ich marzenia – argumentuje radny wskazując, że potrzebna kwotę można by zadysponować dwojako: wyodrębnić bezpośrednio w budżecie lub zadysponować poprzez budżet obywatelski. – Wtedy sieradzanie opowiedzieliby się w głosowaniu czy chcą dofinansowywać in vitro z ich pieniędzy czy nie. Mam przy tym nadzieję, że miejski program będzie rozwiązaniem tymczasowym. Liczę bowiem na to, że program rządowy w tej sprawie w końcu powróci.
Adam Wieczorek, przewodniczący komisji ochrony zdrowia i opieki społecznej Rady Miejskiej w Łodzi i przewodniczący PO w Łodzi podkreśla, że takie inicjatywy są niezbędne. – Dzisiaj program niepłodności dotyczy blisko miliona par w całym kraju, a Światowa Organizacja Zdrowia mówi, że jest to wręcz choroba cywilizacyjna, która postępuje z każdym pokoleniem. Musimy więc podejmować działania, które będą zmierzały do tego, by takie pary miały wsparcie ze strony systemu ochrony zdrowia. Obecnie w Polsce program rządowy został wygaszony i nie ma wsparcia na poziomie państwa, bo Narodowy Program Prokreacji wprowadzony w zastępstwie rządowego programu in vitro tak naprawdę nie funkcjonuje. I to w rękach odważnych samorządowców leży walka o szczęście osób, które borykają się z bezpłodnością. Dziecko to spoiwo, fundament każdej rodziny. To co daje ogromne spełnienie i szczęście na co dzień, cieszę się więc, że i w Sieradzu pojawił się taki pomysł.
W Łodzi, jak przedstawia gość sieradzkiej akcji, program in vitro funkcjonuje już od lipca 2016 roku. – Dzisiaj to już blisko 550 zgłoszonych wniosków, 135 ciąż, z czego 8 wielopłodowych. Urodziło się już dzięki tej inicjatywie 75 maluchów. To więc kilkadziesiąt par, które cieszą się wielką radością dzięki temu, że mieliśmy w Łodzi odwagę wdrożyć tego typu program, choć nie było to łatwe, bo byliśmy wielokrotnie za to krytykowani. Ale warto było podjąć to wyzwanie. Kiedy przyszły do nas pierwsze szczęśliwe pary, pojęliśmy jak daleką drogę przeszliśmy.
Z Łodzi przyszedł nie tylko głos poparcia, ale także gotowy i pozytywnie zaopiniowany przez wspomnianą agencję program, co znacząco może skrócić drogę do sfinalizowania akcji. - Na naszym programie pracują już miasta Szczecinek, Gdańsk i Sosnowiec. Niedawno podpisaliśmy umowę licencyjną, na mocy której nieodpłatnie przekazaliśmy go powiatowi pabianickiemu. Dzisiaj udostępniamy go Sieradzowi.
Jak uzupełniają pomysłodawcy, obecnie swoje programy in vitro wdrażają: Słupsk, powiat pabianicki i Zielona Góra. Zbiórka podpisów pod sieradzką inicjatywą odbędzie się w sobotę i niedzielę 26 i 27 maja. Między 11 a 13 będzie można spotkać pomysłodawców na skrzyżowaniu alei Pokoju i Piłsudskiego i tu złożyć swój podpis poparcia.
Jak dopowiada Anna Sikora, do pomysłodawców zgłosiło się już kilka sieradzkich par deklarując chęć skorzystania z programu. A według danych opartych na badaniach prowadzonych w kilku krajach europejskich (takie nie były prowadzone w Polsce) w Sieradzu problem bezpłodności może dotyczyć 30-40 par.

Paweł Gołąb

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

28.05.2018, 06:16

Jazarze, Twoja babcia nie chodzila do szkoly, Pan Bog jej wystarczyl do "rozumienia" swiata. Wyglada na to, ze Ty rowniez idziesz ta droga.

28.05.2018, 06:13

Sieradzaninie, smierdzisz krypta!

27.05.2018, 06:48

Jaki pan bóg , co ty smrodzisz ?

26.05.2018, 14:15

Ależ kto komu zabrania adoptować? O czym Ty pleciesz? Można być za in vitro i za adopcjami, nie rozumiesz tego?

26.05.2018, 10:07

a czemu dyskryminujecie dzieci z domów dziecka? chcecie być tacy postępowi a z obrzydzeniem odrzucacie taką mozliwość zaadoptowania dziecka. Gardzicie nimi.

25.05.2018, 22:48

To idź i adoptuj,są ludzie którym ta metoda nie pomoże,zostaje tylko in vitro

25.05.2018, 22:19

Dzieci w domach dziecka czekaja na rodzinę zastępczą, i naprotechnologia też zajmuje się tym problemem

25.05.2018, 22:05

Jest to choroba XXI wieku takich par w Polsce są tysiące .Wie to każdy kto przez to przechodzi.Sam tego doświadczyłem w jednej z klinik w Łodzi. Kwoty które tu podajecie są wyższe 5tyś to kropla w morzu potrzeb.

25.05.2018, 19:13

Proszę bardzo, Pan Bóg Ci zabrania, nie musisz w tym uczestniczyć.

25.05.2018, 18:53

A moja babcia mówiła, że jak ktoś nie ma dzieci, to znaczy, że tak chce Pan Bóg aby nie mieli dzieci, a Pana Boga nie mozna poprawiać. Jest tyle dzieci do adopcji, że rodzice, którzy chca realizować misję rodzicielstwa, mają wiele możliwości.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3