Brąszewice walczą o drogi. Gmina Brąszewice postanowiła rozpocząć współpracę z powiatem sieradzkim i współfinansować jego drogowe inwestycje. Po to, by doczekać się kolejnych remontów zdewastowanej nawierzchni. Bo inaczej…

Brąszewice walczą o drogi. Sprawa wywołana została podczas debaty, którą zorganizowała w Brąszewicach miejscowa powiatowa radna powiatowa Janina Kurzaj. Do udziału zaprosiła władze powiatu z jednej strony, z drugiej – gminy i miejscowych przedsiębiorców.
- Jesteśmy wdzięczni za wcześniejszą inwestycję, dzięki której za kilkanaście milionów złotych odnowiona została kilka lat temu powiatowa droga w kierunku Sieradza, ale przydałoby się pociągnięcie tego zadania dalej w kierunku wsi Pipie. Wiem, że następne tak wielkie przedsięwzięcie to marzenie, bo znam możliwości powiatowego budżetu, ale warto pomyśleć chociażby nad poszerzeniem jezdni. Pozostałe powiatowe drogi biegnące po terenie gminy Brąszewice też dosłownie się sypią i konieczne są ich remonty, warto więc o tym wszystkim wspólnie porozmawiać – uzasadniała Janina Kurzaj.
Przedstawiciele powiatu przekonywali, że w przypadku Brąszewic nie można mówić o totalnych zaniedbaniach. Za sztandarowy przykład służy wspomniany remont powiatówki z Brąszewic w kierunku Brzeźnia i dalej – Sieradza. – Inwestycja była podzielona na etapy, bo ze względu na fundusze nie mogliśmy jej przeprowadzić od razu. Oprócz tej inwestycji było także kilka mniejszych, trzeba mieć więc świadomość, że coś pod względem dróg powiatowych na tym terenie się działo – przekonywał wicestarosta sieradzki Zbigniew Krasiński.
Dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Robert Piątek przypominał, że ostatni etap największej inwestycji na terenie gminy pochłonął 17 mln zł. – A to niebagatelne fundusze.
Marchewka więc jest. A skoro tak, to musi być i przysłowiowy kij, skoro narzekania nie ustały. W czym tkwi problem? Powiat od lat nie ukrywa, że na remonty pomniejszych podległych mu dróg nie ma co liczyć, jeśli inwestycja nie zostanie wspomożona przez gminę, po terenie której biegnie dana droga. A Brąszewice do takiego współdziałania się do tej pory nie kwapiły.

Brąszewice walczą o drogi. Powiat stawia sprawę jasno



- Mamy do utrzymania 640 kilometrów dróg, a pieniędzy na to stanowczo za mało. W tej sytuacji przyjęliśmy zasadę, że potrzebna jest koncentracja sił. Dlatego zwracamy się do gmin o wsparcie. Jeżeli samorząd odpowie pozytywnie, wtedy jest szansa na przeprowadzenie inwestycji – nie ukrywał wicestarosta Zbigniew Krasiński.
Dyrektor PZD Robert Piątek wtórował. – W przypadku drogi w Pipiach nie jest tak, że nic się nie działo. Ale mogliśmy przeznaczyć na ten cel tylko taką ilość funduszy, jakimi dysponowaliśmy. Zaniżone pobocza zostały zabezpieczone, by pojazdy mogły bezkolizyjnie się wyminąć. I to mimo tego, że prośba o współpracę nie przyniosła pozytywnej odpowiedzi. Usłyszeliśmy, że pieniądze będą dołożone jak wreszcie coś będzie robione. Nie ukrywam, że taka odpowiedź mnie zasmuciła.
Wójt gminy Brąszewice Karol Misiak nie ukrywał z kolei rozczarowania takim stawianiem sprawy. – Dróg powiat ma ponad 600 kilometrów, ale budżet rzędu 110 milionów złotych. A Brąszewice 97 kilometrów dróg przy rocznym budżecie w kwocie 14 milionów złotych. Taka jest proporcja. I to dodatkowo przy naszych inwestycjach związanych z budową oczyszczalni i sali gimnastycznej powoduje, że nie jesteśmy w stanie udźwignąć pięćdziesięcioprocentowego wsparcia danego drogowego remontu, którego się od nas żąda. Jako gmina jesteśmy otwarci na współpracę na miarę posiadanych przez nas funduszy. Ale proszę rozważyć, czy jest możliwe wsparcie z naszej strony inwestycji poniżej wspomnianego połowy nakładów – apelował wójt dopowiadając, że zastanawiają go również wysokie w porównaniu z tymi gminnymi koszty prowadzonych przez powiat inwestycji drogowych.

Brąszewice walczą o drogi. Wola współpracy już jest



Ostatecznie po spotkaniu gmina Brąszewice zgłosiła akces do współpracy z powiatem sieradzkim. Jak potwierdził nam wójt Brąszewic, do starostwa jeszcze przed uchwaleniem przez radnych budżetu na ten rok skierowano oficjalne pismo potwierdzające wolę partycypacji w kosztach. – Radni, jeszcze bez oficjalnego głosowania, ale wyrazili aprobatę dla tego pomysłu. Wszystko się jednak będzie rozbijało o koszty – zastrzega wójt. – Ale chęć współpracy wstępnie jest.
Ta może skutkować jednak drobniejszymi remontami i wspomniana gruntowna przebudowa drogi Brąszewice-Pipie to pieśń dalszej przyszłości. Bo – jak przyznaje powiat – ta inwestycja, póki nie są jeszcze wiadome co do kolejnego rozdania unijnych pieniędzy na lata 2014-20, jest poza zasięgiem. Jej koszt, a chodzi o odcinek ponad 8-kilometrowy, szacowany jest na 18-20 mln zł. Szybciej można liczyć na tzw. powierzchniowe utrwalenie, co by kosztowało 275 tys. zł. – To zabieg, który poprawia jakość na okres od 3 do 5 lat – wskazuje Robert Piątek zastrzegając, że na taką inwestycję bez wsparcia gminy liczyć jednak nie można.

Urząd miasta

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!