Wybierz region

Wybierz miasto

    Odrabiają zaległości

    Autor: Jan Hofman

    2000-05-17, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Dziś o godzinie 17.15 na stadionie przy al. Piłsudskiego odbędzie się zaległy mecz dwudziestej piątej kolejki piłkarskiej ekstraklasy Widzew - Petro. Spotkanie miało się odbyć 29 kwietnia, ale ze względu na zatrucie ...

    Dziś o godzinie 17.15 na stadionie przy al. Piłsudskiego odbędzie się zaległy mecz dwudziestej piątej kolejki piłkarskiej ekstraklasy Widzew - Petro. Spotkanie miało się odbyć 29 kwietnia, ale ze względu na zatrucie płockiej drużyny salmonellą piłkarska centrala zdecydowała się przełożyć pojedynek.
    Poważne zatrucie i pobyt w szpitalu wielu piłkarzy Petro odbił się znacznie na dyspozycji drużyny. Płocczanie, którzy przed 24. kolejką mistrzowską znajdowali się w bezpiecznej strefie (jedenaste miejsce z dorobkiem dwudziestu siedmiu punktów) w kolejnych spotkaniach nie prezentowali się już dobrze. Na nic się zdała zmiana szkoleniowca. Trener Albin Mikulski, następca Adama Topolskiego, zamiast myśleć o kolejnych spotkaniach, ,kombinował" w jaki sposób najszybciej odbudować dyspozycję fizyczną swoich piłkarzy.
    Trzeba przyznać, że nie szło mu to najlepiej. Petro w trzech kolejnych meczach nie zdołało wywalczyć punktu. Płocczanie musieli uznać wyższość Ruchu Radzionków (1:3), Lecha Poznań (0:1) i w ostatniej kolejce ligowej Groclinu Dyskobolii (1:3). Seria porażek sprawiła, że dość niespodziewanie Petro znalazło się w strefie zespołów zagrożonych spadkiem z ekstraklasy.
    Trzeba od razu przyznać, że w niedzielę drużyna Groclinu miała znacznie ułatwione zadanie. W 16 minucie meczu w Grodzisku Wielkopolskim drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył piłkarz Petro Jacek Popek. Płocka drużyna grała w składzie: Sejud - Mouzie, Romuzga, Soudy, Wojnecki - Wilk (od 58 min. Geworjan), Sobolewski (od 78 min. Agafon), Budka, Popek - Nosal (od 64 min. Szarnecki), Pastuszka.
    Po spotkaniu szkoleniowiec Perto Albin Mikulski powiedział: - Po tych wszystkich przejściach z zatruciem, starczyło nam sił tylko na pierwszą połowę. Gospodarze zasłużenie wygrali, mając ogromną przewagę w drugiej połowie. Martwię się o środowy mecz z Widzewem, bowiem moi gracze włożyli dużo siły i zdrowia w spotkanie w Grodzisku.
    Jak widać łódzką drużynę czeka poważne zadanie. Goście zagrożeni widmem spadku do drugiej ligi będą chcieli wreszcie przełamać pasmo niepowodzeń. To bez wątpienia zapowiada bardzo ciekawy i emocjonujący mecz.
    Kibice oczekują od widzewiaków rehabilitacji za sobotnią wpadkę w Radzionkowie, gdzie przegrali z Ruchem 1:4. Jak widać drużyna nadal nie może mówić o stabilizacji formy. Cztery dni po wysokim zwycięstwie w Poznaniu z Lechem (5:3) przyszła wysoka porażka. W Widzewie tłumaczono to brakiem trzech podstawowych zawodników Dariusza Gęsiora, Piotra Mosóra i Macieja Stolarczyka, którzy musieli pauzować za kartki otrzymane w spotkaniu z Lechem. W dzisiejszym meczu będzie już mógł zagrać kapitan zespołu - Gęsior.
    Po raz pierwszy przed łódzką publicznością poprowadzi widzewiaków nowy szkoleniowiec Jan Żurek. Wypada mieć nadzieję, że zawodnicy gospodarzy zrobią wszystko, by debiut trenera na stadionie przy al. Piłsudskiego wypadł godnie. Przy okazji gospodarze po raz drugi będą mogli pomóc sąsiadowi zza miedzy, bowiem zwycięstwo Widzewa zwiększy szanse ŁKS na pozostanie w pierwszej lidze.
    Kierownictwo Widzewa zdecydowało się obinżyć ceny biletów na dzisiejszy mecz (nie dotyczy to krytej trybuny). Wejściówki będą sprzedwane w cenie 10 i 15 złotych.

    Sonda

    Czy masz zaufanie do Pogotowia Ratunkowego?

    • Nie (68%)
    • Tak (32%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.