Wybierz region

Wybierz miasto

    Leppera witano kwiatami

    Autor: Zofia Modro-Stęplówna

    2000-05-23, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Express Ilustrowany

    Z 40-minutowym opóźnieniem przyjechał wczoraj do łódzkiego sądu szef ,Samoobrony" Andrzej Lepper, oskarżony o znieważenie rządu Rzeczypospolitej i byłego wicepremiera.

    Z 40-minutowym opóźnieniem przyjechał wczoraj do łódzkiego sądu szef ,Samoobrony" Andrzej Lepper, oskarżony o znieważenie rządu Rzeczypospolitej i byłego wicepremiera. Gdy tylko wysiadł z ,Opla-Vectry" został otoczony przez kilkanaście osób ze swojego ugrupowania. Były brawa, okrzyki, kwiaty. - To jest proces polityczny - powiedział do dziennikarzy. - Jeżeli prokuratura podaje mnie do sądu za państwowe pieniądze, to trzeba się zastanowić na czyje zlecenie działa. - Jestem niewinny, nikogo nie znieważyłem, ani nie obraziłem - dodał przywódca ,Samoobrony" wchodząc do sali rozpraw.
    Zamknęły się drzwi przed dziennikarzami i zainteresowanymi sprawą. Policjanci zwartym murem pilnowali wejścia. Proces toczy się bowiem z wyłączeniem jawności, bo takie są reguły w sprawach o zniesławienie.
    Po kilkunastu minutach Andrzej Lepper wyszedł z sali. - Nie było jednego z moich obrońców, pani mec. Róży Żarskiej i sąd wyznaczył kolejny termin na 14 czerwca - oświadczył w blasku telewizyjnych jupiterów i fotoreporterskich fleszy, po czym w asyście swoich ludzi odjechał sprzed gmachu sądu.
    Po raz czwarty nie doszło wczoraj do odczytania aktu oskarżenia. Pierwsza rozprawa przed łódzkim sądem miała się odbyć 9 marca. Oskarżonego nie było, wezwanie odebrała żona. Sąd zdecydował, by na następną rozprawę doprowadziła go policja. Tymczasem Lepper wyjechał do Indii, o czym poinformował sąd warszawski adwokat Henryk Dzido, nie mający jeszcze legitymacji do reprezentowania swego klienta. Wówczas sąd postanowił ogłosić list gończy i po zatrzymaniu oskarżonego aresztować go na 3 miesiące.
    Kiedy 4 kwietnia Lepper przekroczył granicę w Kudowie został aresztowany. W kilka godzin później był już wolny. Tego dnia Sąd Rejonowy w Łodzi na wniosek jego obrońców, ustanowionych już w sprawie, uchylił bowiem list gończy, a w miejsce aresztu zastosował policyjny dozór.
    Na następną rozprawę - 27 kwietnia - oskarżony nie stawił się z powodu choroby. Jego obrońca adw. Róża Żarska przedłożyła sądowi zaświadczenie lekarskie. Wczoraj dla odmiany nie dopisała pani mecenas.
    29 czerwca ubiegłego roku Andrzej Lepper udzielając wywiadu jednej z łódzkich rozgłośni nazwał rząd ,reżimem antypolskim i antyludzkim", a wicepremiera Janusza Tomaszewskiego - ,bandytą z Pabianic". Zawiadomienie o przestępstwie złożył do prokuratury wojewoda łódzki.
    I od tej pory trwa przysłowiowa zabawa w kotka i myszkę.

    Sonda

    Czy masz zaufanie do Pogotowia Ratunkowego?

    • Nie (68%)
    • Tak (32%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.