Wybierz region

Wybierz miasto

    Czy spółdzielnia sprzeda szkołę?

    Autor: Halina Cywińska

    2000-05-25, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Express Ilustrowany

    Rodzice uczniów integracyjnej Szkoły Podstawowej nr 67 oraz integracyjnego Gimnazjum Miejskiego nr 47 (pod wspólnym dachem przy ul. Maratońskiej 47b) boją się, że budynek w którym uczą się ich dzieci kupi ,jakiś ...

    Rodzice uczniów integracyjnej Szkoły Podstawowej nr 67 oraz integracyjnego Gimnazjum Miejskiego nr 47 (pod wspólnym dachem przy ul. Maratońskiej 47b) boją się, że budynek w którym uczą się ich dzieci kupi ,jakiś prywaciarz z grubym portfelem". Pogłoska taka - jak już informowaliśmy - dotarła do rodziców przed Walnym Zgromadzeniem Spółdzielców Osiedla ,Retkinia Południe", które 27 maja ma zdecydować czy sprzedać budynek.Wczoraj ,Express" informował o obawach 170 rodziców uczniów obydwu szkół, wśród których jest 57 dzieci niepełnosprawnych w tym 16 porusza się na wózkach inwalidzkich. Dzisiaj przedstawiamy kolejne informacje o sprawie bulwersującej nie tylko rodziców.
    Budynek szkół integracyjnych - oświadczył prezes Stanisław Wierzejski - chce kupić miasto. Nie ma żadnego drugiego kandydata ,prywaciarza z grubym portfelem". Jedyny wniosek o zakup złożył Wydział Geodezji Urzędu Miasta Łodzi (z powołaniem się na Wydział Edukacji UMŁ). Taki sam wniosek odrzuciło w ubiegłym roku walne zgromadzenie. Spółdzielcy uznali wtedy, że dopóki budynek jest ich własnością dopóty SM ,Retkinia Południe" ma wpływ na sposób jego wykorzystania. A przed zeszłorocznym zgromadzeniem powtarzała się uporczywa pogłoska, że miasto może zlikwidować szkoły integracyjne np. na skutek niżu demograficznego. Jaki będzie wynik sobotniego głosowania trudno przewidzieć. W 1986 roku zawarta została umowa, na mocy której spółdzielnia użycza miastu budynek na czas nieograniczony, czyli bez pobierania czynszu. Miasto z kolei ponosi pełne koszty remontów i bieżącej eksploatacji. Ze strony spółdzielni - stwierdził prezes S. Wierzejski - nic nie zagraża dzieciom i budynkowi, w którym się uczą. Jego ewidencyjną wartość (netto) spółdzielnia oszacowała na 950 tysięcy złotych.
    Wicedyrektor Wydziału Edukacji UMŁ, Michał Machejek, poinformował, że miasto jest żywo zainteresowane kupnem budynku na własność i jest otwarte na wszystkie rozmowy ze spółdzielnią. M. Machejek stwierdził, że nie ma takiej siły, która mogłaby zlikwidować szkoły integracyjne, więc rodzice działając w dobrej wierze niepotrzebnie denerwują się pogłoskami o ,prywaciarzu z grubym portfelem"
    Dyrektor SP nr 67, Teresa Michoń i dyrektor Gimnazjum nr 47, Barbara Celmerowska powiedziały ,Expressowi", że nie mają poczucia zagrożenia jedynych w Łodzi i w województwie łódzkim szkół integracyjnych mieszczących się w parterowym budynku. Na jego przystosowanie do potrzeb dzieci niepełnosprawnych - jak wyliczyła szkolna księgowa - w latach 1996-99 miasto wydało około 100 tysięcy złotych. Naprawiono dach, zmodernizowano sale zajęć i sanitariaty, zniknęły bariery architektoniczne. Szkoły przyjęły dzieci do I klas. Wydział Edukacji przydzielił też dodatkowe etaty dla pedagogów specjalnych, którzy zaczną pracę od 1 września. Dyrektorki T. Michoń i B. Celmerowska stwierdziły: - Fakty świadczą o tym, że naszym dzieciom i szkołom nie zagraża żadna przeprowadzka z powodu sprzedaży budynku. Rozumiejąc szczególną wrażliwość rodziców na los ich niepełnosprawnych dzieci staramy się po prostu uspokajać emocje przed Walnym Zgromadzeniem Spółdzielni.
    Rodzice, jako obserwatorzy, mogą uczestniczyć w rozpatrywaniu sprawy sprzedaży budynku szkoły miastu (10 punkt obrad walnego zgromadzenia), nie mając prawa do głosowania. ,Express" poinformuje o zakończeniu sprawy.

    Sonda

    Czy masz zaufanie do Pogotowia Ratunkowego?

    • Nie (68%)
    • Tak (32%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.